Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

Jesień…Chyba najpiękniejsza pora roku.Kolorowa,ale nieustannie przypominająca o przemijaniu…
Teraz kiedy jestem świadoma,że mam tylko to,co jest TERAZ,jeszcze bardziej chłonę każdą chwilę.Z jeszcze większą czułością witam się z drzewami,dotykam dłońmi,oczami,chłonę zmysłami,niemal stapiając się w jedno z naturą.Bo wszystko jest jednością.Kroplą w oceanie i oceanem w kropli…
Kocham życie:)
Pamiętam jak cudnie Halina Poświatowska pisała o tej porze roku:
,,Drzewa umierają inaczej niż ludzie. Drzewa wyglądają tak, jak gdyby cieszyły się własną śmiercią. Wprawdzie za rok znów będzie wiosna i ponownie rozkwitną, ale ty wiesz, że nigdy nie można mieć pewności. No i skąd o tym mogą wiedzieć drzewa? Dla nich pa pewno każda jesień jest ostatnia.”
Mnie jesień natchnęła do tych dwóch utworów.

Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

Pobyt w wiosce indiańskiej Tatanka ( Solca Mała 22 Ozorków ) sprawił mi wiele radości.
Nie mogłam oprzeć się i popłynęłam 🙂

Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

Cudnie było słuchać moich utworów kolejny raz w wykonaniu Adama Babiucha.Tym razem w parku,przy szumie wody i śpiewie ptaków.Adam to osoba stworzona do czytania poezji.Oj możliwości to on ma ogromne:):):)

Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

Wiersz,,góralka”czyta Zdzisław Kierus,poeta ,malarz i fotograf,a przede wszystkim mój przyjaciel.Człowiek z lasu.Uwielbiam spędzać czas u Państwa Kierusów.To cudne mieszkać w otoczeniu natury,u nich czuję się jak w domu:)

Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

Wiersz ,,zazdroszczę wiatrowi”w wykonaniu Adama Babiucha sprawił mi wiele radości.
Rzadko zdarza się,by ktoś przeczytał wiersz zgodnie z moim wewnętrznym przesłaniem.
Pan Adam to ,,perełka”,która mam nadzieję będzie stałym bywalcem w spotkaniach świata
duszy,by świecić swym blaskiem…

Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

zachod-sloca-w-gorach

stara góralka dzierga na drutach
nowy sweter i świat
nie przebiera w kolorach
tak jak jej mąż w słowach

co raz trudniej oszukać rzeczywistość
ale góralka wie że trzeba więcej kolorów
więcej kolorów
kupuje więc piękniejsze włóczki
jednak nadal duże braki zieleni
już dawno wyprzedano nadzieję

nawet tu w górach
ludzie zapomnieli po co są szczyty

i tylko jedna góralka wśród stada baranów
wierzy że może zrobić nowy świat
trzeba tylko więcej kolorów
więcej kolorów

https://www.wyslijkwiaty.com/kwiaty-na-imieniny-c-13.html

Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

przezroczyści

spotykam ich co dzień
na ulicy w parku w ogrodzie
idą tak lekko
mówią że to duch
ale ja wiem
że życia mają w sobie za dwóch

im nie potrzebne modne ubrania i makijaże
w prawdę ubrani
wyglądają niczym piękne pejzaże
żaden z nich nie ma mercedesa
apartamentu i konta w banku
ale za to mnóstwo radości
śpiewając z ptakami o poranku

prawdą jak długim warkoczem
rzucają się w oczy
recytują wiersze co nocy
martwymi ustami
lecz przejmująco żywymi słowami

spotkać tu można każdego
wczoraj widziałam szekspira zapatrzonego
jak poświatowska ze świerszczami
zachwyca się szymborskiej wierszami

w zeszłym roku spotkałam einsteina
choć przezroczysty całkiem zbladł
patrząc na nasz świat
załamany zaniechał wszelkich eksperymentów
nawet nostradamus nie przewidział takich momentów

tak sobie myślę
jakie to szczęście że nie spotkałam hitlera
ale- kto tam jest
o cholera to on tam siedzi
zaplątany w przeszłości sieci
wypłakał rzekę łez
a w tafli wody zamiast swego odbicia
widzi wszystkie zabite przez siebie życia
przy nim stanął jan paweł drugi
i mówi spłać do końca swoje długi

wszyscy przezroczyści
więc bardziej przejrzyści

martwymi bywają żywi
a umarli wreszcie prawdziwi

Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

?>
stat4u