Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

Jesień…Chyba najpiękniejsza pora roku.Kolorowa,ale nieustannie przypominająca o przemijaniu…
Teraz kiedy jestem świadoma,że mam tylko to,co jest TERAZ,jeszcze bardziej chłonę każdą chwilę.Z jeszcze większą czułością witam się z drzewami,dotykam dłońmi,oczami,chłonę zmysłami,niemal stapiając się w jedno z naturą.Bo wszystko jest jednością.Kroplą w oceanie i oceanem w kropli…
Kocham życie:)
Pamiętam jak cudnie Halina Poświatowska pisała o tej porze roku:
,,Drzewa umierają inaczej niż ludzie. Drzewa wyglądają tak, jak gdyby cieszyły się własną śmiercią. Wprawdzie za rok znów będzie wiosna i ponownie rozkwitną, ale ty wiesz, że nigdy nie można mieć pewności. No i skąd o tym mogą wiedzieć drzewa? Dla nich pa pewno każda jesień jest ostatnia.”
Mnie jesień natchnęła do tych dwóch utworów.

?>
stat4u