Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

wspinając się na palcach
jak na wysokim obcasie
wypatrując sensu
zawisła w czasie
wiatr się nią bawi
jak wierzby liśćmi
rozrzuca jej złudzenia
niczym kwiaty wiśni
a ona nawet nie mrugnie
wciąż patrzy jak martwa
a jednak smutnie
pod stopami zamiast obcasów
zdeptane nadzieje
z dawnych czasów
i nikogo ten widok nie dziwi
że ludzie co raz bardziej nieobecni
a jednak prawdziwi
zawieszeni pomiędzy
wczoraj a jutro
z niepotrzebnym dzisiaj
jak w lecie futro
i choć przybywa
psychologów do zadań specjalnych
to wciąż wariatów więcej
niż normalnych

to już koniec
niech ktoś odetnie linę
nie udało się uratować
dziewczynę

Tags: , ,

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

?>
stat4u