Author: gajaangels  //  Category: Przebudzenie

Mistrz i uczeń

,,Relacja między Mistrzem i uczniem,to miłość
największa z możliwych-nie jest to bowiem związek dwojga ciał,
związek oparty na rozkoszy i zaspokojeniu,
nie jest to związek dwóch umysłów,ani dwóch przyjaciół,
których łaczy,subtelna,psychiczna harmonia.
Nie jest on ani cielesny,ani seksualny;
nie jest mentalny ani emocjonalny.
To dwie całości,które łączą się ze sobą i stapiają w jedno.”

Relacja Mistrz i uczeń jest najsilniejszą ,jaką
dane było mi zaznać .Dla ucznia spotkanie z Mistrzem
jest jak nagły błysk światła w tunelu ciemności.
Światło ,które w pierwszym momencie może porażać,sprawiać,
że będziemy czuć się zdezorientowani,bowiem „Mistrz przychodzi,aby oduczyć Cię wszystkiego ,czego Cię nauczono.”
Zdaje się nam ,iż wywraca on nasz świat do góry nogami.
Prawda jednak jest taka,że wreszcie świat ten
ma szansę być na właściwym miejscu.
Z czasem zaczynamy coraz bardziej lgnąć do tego światła,do jasności postrzegania jaką ono nam daje.
W ciemności mogliśmy wyobrażać sobie wszystko,ale tylko w świetle widzimy Prawdę.
,,Prawda jest czymś najwyższym ,co się zdarza,to zdarzenie ostateczne”.Niewielu ma szansę dotarcia do niej ,dlatego jest to najtrudniejsza podróż,jaką możemy odbyć,ale i najbardziej fascynująca.To podróż w głąb siebie.
Powrót do źródła ,od którego wszystko się zaczęło .
Rozwój duchowy jest postępem lecz aby go osiągnąć należy się cofnąć. Dokonać regresu do tego,kim,czym byliśmy,zanim stalismy się tymi,którymi jesteśmy.Właśnie w tym pomaga nam Mistrz .Chwila ,kiedy spotykamy go na swojej drodze jest najbardziej znaczącą chwilą w naszym życiu.Oznacza ona ,że jesteśmy gotowi.Powinniśmy poddać się ,tak jak małe dziecko poddaje się dorosłej osobie i pozwala prowadzić się.My przecież nie wiemy dokąd iść.Mistrz poprowadzi nas ,ale nie przywiązujmy się .To potrwa tylko chwilę.
Zanim obejrzymy się Mistrz zniknie i ta chwila będzie chwilą,w której to uczeń stanie się młodym Mistrzem .
Spadkobiercą wiedzy swojego Mistrza.Teraz to od ucznia będzie zależało ,co dalej zrobi on z jego ,,majątkiem”.
Uczeń staje się matką dzieci ,które ma prowadzić ku światłości,ku Prawdzie.
Będąc młodym Mistrzem ,dociera do niego ,iż uczy się on od swoich uczniów tak,jak niegdyś uczył się od swojego Mistrza.Rozumie,że nauka nie ustała.Teraz,gdy Mistrz zniknął,doświadcza go o wiele bardziej ,niż w chwilach ,gdy był przy nim.Świadomiej ,,dotyka” jego przekazu.Rozumie ,że Mistrz nie jest absolutem,że ma swoje radości i lęki .Widzi jednak,iż nie muszą one nim rządzić.
Czuje,jak to,co niegdyś wywoływało burzę,teraz przepływa łagodnie, nie powodując zamętu .
Widzi ,że można żyć w tym samym świecie z tymi samymi ludźmi,ale zupełnie inaczej .Nie trzeba było nic w tym świecie zmieniać ,ani w ludziach.To w nim dokonała się jedyna zmiana ,która sprawiła ,że niczego nie trzeba już zmieniać.Teraz wystarczy świecąc ,rozświetlać ciemność .
Prawdziwy Mistrz całą swoją osobą,każdą myślą,słowem,gestem, właśnie to robi.Spotyka go wiele osób lecz tylko Ci,którzy naprawdę widzą,podążają za jego światłem ,aż dotrą do własnego źródła i zrozumieją,że nie potrzebują już Mistrza .
Nie potrzebują go ,bo największego Mistrza mają w sobie.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

?>
stat4u