Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze


zakochani na łące
zachłannie kradniemy słońce
chowamy promienie gdzie tylko się uda
nawet pomiędzy i tak już rozgrzane uda

wpinasz mi we włosy motyle
drżysz by na ich skrzydłach
nie odleciały te chwile
zatrzymać chcesz je w tej pułapce
misternie utkanej z włosów klatce

trawą jak prześcieradłem okrywasz
szczyty mych piersi które zdobywasz
nie chcesz dzielić się tym widokiem
nawet z kwiatami
chcesz byśmy tę chwilę
świętowali sami
ale cóż zrobisz kochany ze słonecznikami
one i tak lepszymi są od nas kochankami
na palcach wspięte
podglądać będą nasze ciała
seksem zaklęte
więc nie próbuj chować przed nimi
naszej intymności
podglądanie nas sprawia im tyle radości
ile tylko potrafią unieść w swych uśmiechach
i zatrzymać w uchwyconych słońca echach

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

?>
stat4u