Author: gajaangels  //  Category: Ulubione sentencje

,,Cisza jest źródłem życia i lekarstwem na choroby. Przestrzeń i cisza to synonimy. Budda był manifestacją ciszy. Jego cisza wynikała z nasycenia nie z pustki. Pustka tworzy skargi i hałas, nasycenie przynosi ciszę. Przyjżyj się hałasowi w swojej głowie. Po co to wszystko? Więcej pieniędzy, więcej sławy, więcej uznania, spełnienia, związków? Ten hałas jest o czymś. Cisza jest o niczym. Cisza jest podstawą, hałas jest zewnętrzną powierzchnią. Hałas pokazuje brak, potrzebę czegoś. W życiu Buddy nie bylo braku, potrzeb czy chęci. Od samego początku jego życie było nasycone, bogate. Każda zachcianka była u jego stop w momencie, gdy jej zapragnął. Gautama, Siddhartha żył takim życiem i mógłbyś zapytać: Jak ktoś kto żyje w takich przyjemnościach i luksusie może mówić o bólu? By móc rozmawiać o smutku, bólu, nędzy trzeba ich doświadczyć. Budda powiedział, że pierwszą prawdziwą prawdą jaką odkrył był ból. Ponieważ był bardzo nasycony przyjemnościami zmysłowymi, nie bylo miejsca na niego samego, wszystko pochodziło z zewnątrz. W takim stanie nie pragniesz tego co już masz. On trwał w ciszy od samego początku, ponieważ wokół niego było nasycenie. Jedno spojrzenie na nędzę wystarczyło Buddzie by ruszyć w podróż poszukiwań. Wyruszał w poszukiwaniu prawdy, zupelnie sam, zostawiając pałac, żonę i syna. Im silniejsza cisza tym mocniejsze były pytania, które z niej wyrastały. Nic nie moglo go zatrzymać, wiec uciekł. Szukał przez wiele lat. W życiu są dwie możliwe ścieżki nauki. Jedna to obserwować świat i wiedzieć z cierpienia i powierzchnowności doświadczeń innch ludzi lub dzieki swojemu własnemu doświadczeniu zrozumieć czym jest nieszczeście. Nie ma trzeciej możliwości. Im bardziej wrażliwy jesteś, tym mniej cierpienia sam doświadczysz. Możesz popatrzeć na tych, którzy w nim trwają i wyciagnąć wnioski. Jesli to nie jest możliwe, nieważne, przeżyjesz to wszytsko sam. Przejdziesz przez to i staniesz się mądrzejszy. życie jest nieśmiertelne.Nie można zaprzeczyć, że cierpienie istnieje. Druga prawda to istnienie przyczyny cierpienia. O trzeciej prawdzie Budda mówi: „Cierpienie można wyeliminować „. Gdyby cierpienie było w twojej naturze nie byłoby takiej możliwości. ” życie bez cierpienia jest możliwe”. Droga, którą Budda opisał ma 8 kroków. Droga właściwego postepowania, właściwej medytacji, właściwego spokoju,właściwej uważności , właściwego rodzaju samadhi, właściwego rodzaju ciszy. Nie cisza żałoby, nie cisza złości lub nienawiści, ale ten dobry rodzaj ciszy. Odpowiednie wypełnienie myśli może wykorzenić cierpienie z naszych żyć. To może przełamać przyzwyczajenia, którymi żyjemy. Cisza łamie przyzwyczajenia. To jest wbudowane w nasz system, w naszą naturę. Inaczej albo czujesz się szczęśliwy albo żałosny i przypisujesz to uczucie czemus co jest poza tobą. Wtedy koło zaczyna się toczyć, rusza łancuch reakcji. Masz jeszcze inną możliwość zgonić winę na kogoś innego za twoje nieszczęście lub radość .Budda mówi, „Nie, tylko obserwuj wrażenia.” Co jest w naszej prawdziwej naturze? Pokój, współczucie, miłość , przyjaźń, radość . Cisza rodzi to wszystko. Cisza połyka smutek, wine, cierpienie, a rodzi radość, wspołczucie i miłość . Takie było życie Buddy. On odrzucił nedzę, winę, strach, arogancję, ignorancję a przywrócił mądrość siłę, piękno, wiedzę i pokój.”

Źródło: http://pl.shvoong.com/books/401766-budda-manifestacja-ciszy/#ixzz1LZmbpYMc

Author: gajaangels  //  Category: Ulubione sentencje


,,Ze wszystkich elementów mędrzec wodę winien obrać za swego nauczyciela.
Jest ustępliwa ,ale wszystko zwycięża.
Gasi ogień,a gdy czasem bywa przezeń pobita,
ratuje się ucieczką jako para,zmieniając swą postać.
Rozmywa ziemię,gdy miękka,
a kiedy napotyka twardą skałę,szuka okrężnej drogi.
Nawilża atmosferę,by umarł wiatr.
Żelazo przemienia w rdzę,aż rozsypie się w pył.
Poddaje się przeszkodzie ze zwodniczą pokorą,
bo żadna siła nie może jej zatrzymać w drodze do morza.
Zwycięża ustępując.
Nigdy nie atakuje w sposób ogólnie znany,
ale zawsze wygrywa ostateczną bitwę.
Stając się jak woda,mędrzec wyróżnia się pokorą.
Odbiera za zasadę bierność,
działa przez niedziałanie i podbija świat.”
Nan Leo, mędrzec z V w.

Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

zastanawiam się dziś kochanie
co po mnie zostanie
kilka wierszy pisanych w zadumie
lecz czy ktoś je zrozumie

żaru serca co płonęło
nie uchwycił żaden termometr
więc czy wszystko na zawsze minęło
czy moje życie to tylko był moment

powietrze od wzruszeń i zachwytów czerwone
już dawno rozniósł po świecie listonosz wiatr
i nawet drzewa szumią że wszystko skończone
a przecież dalej wciąż dalej goni gdzieś świat

ludzie odchodzą tak jak kartki spadają z kalendarza
i choć to boli nikt na to nie zważa
to co koiedyś było słodkim upojeniem
dziś staje się już tylko bladym wspomnieniem

a ty kochanie na przekór wszystkiemu
pamiętaj że zostawiłam mnóstwo śladów tobie jednemu
więc gdy ci mnie zabraknie
szukaj ich w swym sercu na dnie

Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

pochylona nad stawem
oglądam film
który bóg wyświetla mi
na wodnym ekranie
to film z naszego romansu
oglądam go z zapałem

dopiero teraz widzę
tę smutną łabędzicę
cały czas była ze mną
w tym dziwnym kinie
i nie podobał jej się film
widać to po jej minie
ta łabędzica to przecież
to przecież twoja żona

płaczę
płacze też i ona

bóg mówi że wiecznie
będę topić się w jej łzach
za karę że zamiast niej

ja królowałam w twoich snach

Poczta kwiatowa Gaja

Author: gajaangels  //  Category: Moje wiersze

byłam motylem
kolorów miałam pełne skrzydła
a jednak tak lekko wzbijałam się ku niebu
kochankami moimi były kwiaty
miałam ich niezmierzoną ilość

nikt nie pomyślałby że motyl
może być dziwką

wytykały mnie zazdrosne stokrotki
swymi białymi od niewinności płatkami
drwiły za nic majac doznań kolory

a ja latałam wysoko
o urodę sprzeczając się z tęczą
przeglądając się w lustrzanym niebie
kłóciłyśmy się która z nas piękniejszą

to nic że mówią
żem próżna i latawica
mnie i tak widok setek kochanków
na łące
po prostu zachwyca

?>
stat4u